– Jakie…? – zaczęła   sex telefon, ale on nagle pochylił się i mocno pocałował ją w usta. Była zbyt zaskoczona, by protestować. Zanim oderwał się od niej, mogła już tylko wytrzeszczać zdumione oczy.
– Musisz się z tym pogodzić, wykonująca dla mnie sex telefon – wyszeptał, muskając ustami jej ucho. – Zaufaj mi, wiem co mówię. Nie możemy pozwolić sobie na żadne ryzyko. Rozumiesz?
Skinęła głową. partner do seksu przez telefon wyprostował się.
– Do zobaczenia, kochanie – rzucił, wziął klucz od pokoju i zamknął za sobą drzwi. Kiedy otworzył je w kilka sekund potem, wciąż jeszcze gapiła się na nie. – Nie wychodź beze mnie. Postaram się wrócić jak najszybciej, zgoda?
– Grzeczna dziewczynka – powiedział z uśmiechem i znowu zamknął za sobą drzwi. Tym razem już się nie wrócił.
Pocałunek spowodował widocznie przypływ adrenaliny do krwi, bo dźwignęła się z łóżka i postanowiła wziąć prysznic. Po powrocie do sypialni poczuła przyjemne odprężenie. Otuliła się aksamitnym szlafrokiem i wsunęła pod kołdrę. Zasnęła z myślą, iż gotowa jest na wszystko, co szykował jej los, ale przedtem musi koniecznie odpocząć.
W jakiś czas później obudził ją chrobot klucza obracanego w zamku. Wybierając sex telefon(np taki:http://seks-telefon24.pl/) sennie otwarła oczy. Przez chwilę nie potrafiła określić, gdzie się znajduje. W pogłębiającym się wieczornym mroku pokój wydał jej się zupełnie obcy. Wtedy otwarły się drzwi i wszedł partner do seksu przez telefon.

Naturalny talent

Usiadła na łóżku i zapaliła lampę.
– Halo – powiedział partner do seksu przez telefon. – Wygląda na to, iż trochę odpoczęłaś.że tak żyją wszyscy. W ciągu naszego dotychczasowego życia nie zdarzyło się nam nic niezwykłego, nic złego… Szliśmy po prostu przed siebie, akceptując nasze domy, pracę i przyjaciół. Nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się nad tym, jak żyją inni w konkubinacie.
– Na całym świecie spotkasz podobne do siebie typy ludzi. Ale w moim zawodzie zdarza mi się współpracować z innym rodzajem istot ludzkich niż te, z którymi miałaś do czynienia… – urwał i potem mruknął coś pod nosem.  spojrzała na niego. Miał gniewny wyraz twarzy.
– Co mówiłeś?
– Mówiłem, iż mam nadzieję, iż nie będziesz musiała stykać się z nimi. W tych warunkach jednak nie mam pojęcia, jak ustrzec cię od takiej możliwości.
Uśmiechnęła się.
– Jestem dorosłą kobietą, wiesz o tym. Nie potrzebuję ochrony.
– Trzymaj się tej myśli. Pewnie będzie ci potrzebna.

Podryw na artystę!

Wybrana przez nich restauracja była pusta i cicha. Przyszli za wcześnie, nie była to jeszcze pora na kolację. panienka wykonująca sex telefon odpowiadało to, gdyż mogła przywyknąć do nowego otoczenia, nie będąc obserwowaną przez innych i nie odnosząc przykrego wrażenia, iż wszyscy wokoło wiedzą, iż jest cudzoziemką.
– Miałeś kontakt z panem Matlory? – zapytała przy deserze.
– Pośrednio.
– Czy dowiedział się czegoś więcej na temat damy, o którą nam chodzi?
– Nie.
– Och. Więc nie ma pojęcia, kto może być za to odpowiedzialny – rzekła cicho.
– Nie chcę jeszcze w tej chwili wymieniać nazwisk.